W każdym miasteczku jest dziś kamera, która widzi więcej niż mieszkańcy. Tu wisi na czymś między drzewem a masztem, jak oko na łodydze, nad różowymi domami z ciemnymi oknami, a w dole wije się zielona ścieżka, może droga, może wąż. Na pierwszym planie duża głowa o twarzy jak drewniana maska, z przymkniętymi oczami. Jan Eustachy Wolski kładzie farbę tak grubo, że domy wyglądają jak ulepione z plasteliny. Jedyne otwarte oko w tym miasteczku należy do kamery.
Malarz
Jan Eustachy Wolski (ur. 1997) studiował na Universität für angewandte Kunst w Wiedniu i w krakowskiej ASP, gdzie mieszka i pracuje. W malarstwie zajmuje się współistnieniem różnych czasów w dzisiejszej, patchworkowej rzeczywistości. Miał wystawy indywidualne w Neue Alte Brücke we Frankfurcie, Piktogramie w Warszawie i Art : Concept w Paryżu, a jego prace weszły do Kolekcji Pinault.